strona główna paralotnie.org główna
2008-02-13 17:55:36


Wczesnie rano pobudka i na motory zwiedzac polnocna czesc wyspy. Sprezeni na maksa wyjechalismy dopiero po dwoch godzinach: najpierw nie bylo dla wszystkich skuterow, potem Andrzej mial maly wypadek na skuterze i musial wziac prysznic i opatrzyc rany. Grzesiek zlapal dwie gumy pod rzad; ja musialem zmienic skuter, bo brakowalo w nim amotyzatorow itp itd i tak mielismy ponad dwie godziny opoznienia i ponad 70 km do przejechania w terenie mocno off roadowym. Poza zamieszaniem zwiazanym z poczatkiem wyprawy niewiele da sie na temat tej trasy napisac... zeby zdazyc z powrotem przed zmrokiem caly czas jechalismy na pelnym gazie z mala przerwa na kapiel i snorkeling. Pare odcinkow przebiegalo polna sciezka z mostkami zrobionymi z bambusowych kijkow. Na skuter troche za ekstremalnie, trasa wybitna na motor crossowy. Wyjazd zakonczylismy kolacja zlozona z 6 kg krewetek i 2 kg krabow. A co? dzien wczesniej przejadly mi sie kalmary a dzisiaj krewetki.


Uff... jak jest Ranigast po wietnamsku?

Realizacja weblemon.org   Copyright © 2001-2017    Paralotnie Nauka Latania góra