strona główna paralotnie.org główna
aktualnościNajnowsze
Całe archiwum
2009-01-04 22:10:17

Zanim zjedliśmy śniadanie pożegnaliśmy się w hotelu i wynajęliśmy jeepa, zrobiła się godzina 12. Przed nami 9 godzin drogi, a o godzinie 15 zamykają rezerwat przez który prowadzi droga na Havellock. Postanowiliśmy jednak wyruszyć i dojechać jak najdalej się uda, resztę trasy pokonać dnia następnego.  Udało nam się dojechać do ostatniej przeprawy promowej do granicy rezerwatu. Nie udało nam się znaleźć hotelu bo w tej mieścinie nie było hoteli, oprócz jednego w którym warunki były jak na dworcu wschodnim w Warszawie. Zaczęliśmy nerwowo zastanawiać się co zrobić, byliśmy u księdza porozmawiać o noclegu, nie udało się. Ksiądz opowiedział nam o hotelu dla prominentów który zasadniczo nie wynajmuje turystom, ale co było robić to była nasza ostatnia szansa. Po długich negocjacjach  używając różnych argumentów łącznie z płaczem i opowieściami o kobietach w ciąży. Udało się, dostaliśmy dwa pokoje.

Realizacja weblemon.org   Copyright © 2001-2017    Paralotnie Nauka Latania góra